Smęty, sentymenty

Udostępnij ten post



Lubię zapach skoszonej trawy. Przywodzi mi na myśl lata dziecięce, kiedy bawiłam się na zewnątrz i obserwowałam sąsiadów lub Tatę. Zawsze jeden koszący sąsiad pociągał za sobą kolejnych i takim sposobem burczało całe osiedle. I zapach było czuć zewsząd! <3
Kiedy wychodziłam, czułam zapach trawy i kwitnącej gruszy. Słyszałam pszczele koncerty przy akompaniamencie ptaków. Dzieciństwo to zapach magnolii, bzu i dzikiej róży. To smak pączków z różanym nadzieniem i winogronowy błyszczyk do ust z czasopisma dla dziewczynek. To dźwięk cyrkularki i unoszące się wkoło trociny. To mrówki spacerujące po opalonym ciele, to zapach ziemi i świeżo posadzonych bratków. To Matka Natura i życie w czystej formie.
Kiedy o tym zapomnieliśmy?

Kiedy myślę o swoich młodzieńczych latach, przede wszystkim mam w głowie beztroskę. Zazdroszczę "dawnej sobie" tego poczucia, że wszystko tak naprawdę to nic. Wszystko było bezproblemowe. Żadna moja dziecięca decyzja nie wiązała się z żadną poważną konsekwencją.
Będąc dzieckiem, myśli się o tym, że świeci słońce, nie, o tym, że trzeba posmarować się kremem z filtrem. Nie o tym, co jeszcze trzeba. Codzienne obowiązki ograniczają się do pomocy rodzicom i sprzątania pokoju. Dziecko nie płaci rachunków, nie zna deadline'ów, nie musi znać zasad dobrego smaku, savoir vivre'u, ani niczego takiego.
Dziecko po prostu jest. Szczęśliwe, bo ma pustą kartę.

Kiedy czuję zapach skoszonej trawy, zastanawiam się, dlaczego tak rzadko mówimy sobie "nic nie muszę"? Dlaczego tak mało czasu poświęcamy swojemu wewnętrznemu dziecku? Tym bardziej, że nadal czujemy, słyszymy, widzimy i możemy dotknąć wszystkiego tego samego, co x lat temu, "za dzieciaka".
Dajmy się czasem ponieść beztrosce. Spacerujmy bez żadnego celu, wędrujmy donikąd. Spójrzmy, jak świeci słońce i jak wiele nas omija przez "muszę natychmiast". Poświęćmy kilka minut na obserwację. Kiedyś wszystko wokół było ciekawe i zachwycające. Nie pozwólmy, żeby przestało.

To moje życzenia dla Was. Na Wielkanoc i na resztę życia :)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz